fbpx
MENU

Poznaj mnie!

Coś o mnie...

Nazywam się Marcin, mam 27 lat i jestem z Wronek w Wielkopolsce. To z kwestii oficjalnych. 

Jestem zakręcony na punkcie fotografii, która jest raczej moim stylem życia. Wiem, brzmi to jak pusty frazes, który czytacie u wszystkich fotografów. Cóż mam zrobić skoro to prawda. To będzie już 10 lat od kiedy rodzice kupili mi na imieniny pierwszą lustrzankę. Jestem im bardzo wdzięczny za ten najcenniejszy prezent w moim życiu, od którego zaczęła się moja przygoda z malowaniem obrazów światłem. Trochę szkoda, że tata już nie żyje, bo nie mogę mu tego powiedzieć. W każdym razie dziękuję za to, bo nie każdy z moich rówieśników dostawał tak drogie prezenty. Ten konkretnie zmienił moje życie.

...i ode mnie.

Od tego czasu aparaty stały się częścią mojego życia, a fotografia częścią mnie.
Po wielu latach fotograficznej podróży, dziś jestem takim fotografem jak widzicie na moich zdjęciach. Uwielbiam fotografować ludzi i ciekawe, pełne emocji wydarzenia. Uwieczniać ważne momenty by fotografie były najcenniejszą pamiątką. Wkładam w to cząstkę siebie. Zawsze wkładam 100% zaangażowania i energii, zawsze skupiony nawet na najmniejszych detalach. To daje mi frajdę, bo mam świadomość, że ilość energii włożonej w pracę jest zawsze współmierna do tego jak wartościową pamiątkę tworzę dla Was.

A po za fotografią

Niecałe życie to fotografia, choć zajmuje moje myśli w 85% czasu. Z wykształcenia jestem mgr inż. (logistyka + inżyniera produkcji). Stricte techniczny umysł doprawiony bardzo rozwiniętą wyobraźnią i percepcją estetyki. Jestem bardzo szczęśliwy, że dostałem w genach taką mieszankę. Co więcej, uważam, że wiedza techniczna umiejętnie wykorzystana ma zastosowanie w każdej czynności. Tym bardziej w tak złożonej dziedzinie jak fotografia. Na szczęście Politechnikę pożegnałem w grudniu 2018 i teraz mogę cały wolny czas poświęcać fotografii!

Co po za tym? Mam naturę minimalisty. Preferuję zasadę mniej mieć, więcej być. Człowiek, który posiada zbyt wiele rzeczy, które go wiążą, i którym trzeba poświęcać uwagę nie jest na prawdę wolny. Nie żyje na prawdę. Wolę iść na spacer do lasu i zabrać aparat. Odpocząć duchowo. Niestety nie jestem święty, ponieważ współczesny fotograf, który chce świadczyć swoje usługi na profesjonalnym poziomie oprócz talentu musi otaczać się licznym ekwipunkiem i elektroniką. Nie ma róży bez kolców jak mówią.

Czy działam sam?

Czy działam sam? Tak. Fotografem jestem ja, Marcin. Ja wpadam do Was powsadzać obiektyw w nieswoje sprawy, ale w dobrej wierze i na Wasze zaproszenie. Potem wracam do domu, w którym czeka „szefowa” jak nazywam moją narzeczoną. To ona odpowiada za selekcję zdjęć z reportaży i sesji.

Szefowa jest surowa. Dużo ode mnie wymaga i stawia mi poprzeczkę coraz wyżej. Raczej nie słyszę od niej słów „O, super materiał!”. Z reguły to co świetne przemilczy lub skomentuje skromnie, a wytknie mi co mogłem zrobić lepiej. Szefowa ma na imię Agnieszka i dzielnie znosi tą moją fotograficzną obsesję. Dziękuję!

43718564201_99e298c146_o
DSC06104
DSC06608
A na koniec

Nadmienię jeszcze, że jestem fascynatem natury. Uwielbiam spacery na łonie natury wsród lasów, łąk, pól i jezior. Mieszkam obecnie w obrębie Sierakowskiego parku krajobrazowego i w wolnych chwilach aktywnie korzystam z tego dobrodziejstwa. Nie są to Tatry, czy Białowieża, ale i tak jest tu pięknie. Szczególnie od kwietnia do października, bo te nasze obecne „zimy” to katastrofa.

Dziękuję, że zechcieliście mnie poznać. Mam nadzieję, że zainteresowałem Was jak fotograf ślubny, ale też jako człowiek. Jeśli tak, to zapraszam do kolejnej podstrony, gdzie jest więcej informacji jak się ze mną skontaktować 🙂
Poniżej kilka moich „selfie”, które zrobiłem sobie podczas spacerów.

31599897248_2e10890ef5_o
31845172378_5967d22b69_o
45474619401_2c941096cf_o
ZAMKNIJ