fbpx
MENU

Ten dzień musiał kiedyś nadejść i nadszedł tego dnia, gdy miałem towarzyszyć Simonie i Mikołajowi. Może troszkę to naprzeszkadzało, jednak baaardzo miłe było oczucie “mokrości” od deszczu w stosunku do zwyczajowej “mokrości” od potu 🙂

Tak, czy owak Simona i Mikołaj nie sprawiali wrażenia zmartownionych tym faktem, a sam deszcz nie był na tyle uciążliwy, byśmy czegoś nie zrobili, bo sesyjka weszła mocno! Zacznijmy 🙂

 

A zaczynaliśmy od kościoła, do którego Mikołaj wprowadził swoją wybrankę z dumą!2021-01-08_0043.jpg

Obficie było w czułe spojrzenia i gesty 🙂
2021-01-08_0044.jpg

Mikołaj sam wyszedł do czytania 🙂2021-01-08_0045.jpg

W przysiędze widać było po co tam są 🙂2021-01-08_0046.jpg
2021-01-08_0047.jpg

I widać była radość po niej2021-01-08_0048.jpg
2021-01-08_0049.jpg

Hej, tu jesteśmy 🙂2021-01-08_0050.jpg

A teraz jesteśmy już tutaj 🙂2021-01-08_0051.jpg

Więc wznieśmy toast!2021-01-08_0052.jpg

I zatańczmy pierwszy taniec z pełną ekspresją 🙂2021-01-08_0053.jpg

Na sesji też przekonali mnie, że są tu razem nieprzypadkowo 🙂2021-01-08_0054.jpg
2021-01-08_0055.jpg

Było dużo uczuć i emocji2021-01-08_0056.jpg
2021-01-08_0057.jpg

Piękny anturaż i nawet ta moody pogoda dodała czaru!2021-01-08_0058.jpg
2021-01-08_0059.jpg

Jeszcze trochę ładnego tła 🙂2021-01-08_0060.jpg

Ale toast już czekał!2021-01-08_0061.jpg

Goście też już przebierali nogami, by sprawdzić czy deski parkietu dobre do tańca2021-01-08_0062.jpg
2021-01-08_0063.jpg

Najwyraźniej idealne, bo energicznych tańcy nie było końca2021-01-08_0064.jpg
2021-01-08_0065.jpg

Wciąż tańczyli, tańczyli i tańczyli. Kurdę, lubię jak tak ładnie tańczycie na weselu 🙂2021-01-08_0066.jpg
2021-01-08_0067.jpg

Ale jak tu nie tańczyć, skoro Para Młoda tak dawał czadu na parkiecie2021-01-08_0068.jpg
2021-01-08_0069.jpg

I jeszcze więcej czadu!2021-01-08_0070.jpg
2021-01-08_0071.jpg

Uff, dobrze, że już oczepiny, bo mimo przyjaznych temperatur i tak upociłem się srogo w pogoni za kadrami na parkiecie 🙂2021-01-08_0072.jpg

To już niestety koniec tej uczuciowej i tanecznej historii, i koniec mojej przygody z Simoną i Mikołajem, którą świetnie do dziś wspominam 🙂


ZAMKNIJ